Chociaż Laponia głównie kojarzyła nam się z wioską Świętego Mikołaja, po głębszym rozeznaniu tematu okazało się, że jest to bardzo ciekawy kierunek na zwiedzanie także ze starszą młodzieżą. Kiedy LOT w sezonie zimowym otworzył bezpośrednie połączenie do Rovaniemi, nie mogliśmy nie skorzystać 🙂

W Polsce temperatury w tym czasie oscylowały w okolicy -20, a w Laponii zapowiadano przyjemne -12, także zapakowaliśmy do walizki wszystkie nasze ciuchy narciarskie i zadowoleni z siebie (jak się potem okazało, zupełnie przedwcześnie) ruszyliśmy na podbój dalekiej północy.

W naszej wynajętej na booking chatce pod Rovaniemi spędziliśmy 5 dni, zdecydowaliśmy się też na wynajęcie auta, żeby mieć swobodę poruszania się po okolicy. Wszystkie atrakcje, które poniżej polecamy są odległe od Rovaniemi max. 30-40 min.

Jakie atrakcje polecamy?

Psie zaprzęgi

Warto jest wybrać mniejszą firmę, która dba o swoich puchatych podopiecznych, tak jak Baba Husky, założona przez dwoje naszych rodaków, Paulinę i Marcina. Jeśli Wasze plany na to pozwolą, wybierzcie jazdę o 10 rano, pamiętajcie, że słońce zachodzi tam w styczniu przed 15.00 🙂 5 km przejażdżka z uwielbiającymi ruch husky, możliwość „kierowania” psim zaprzęgiem i podziwianie zmrożonego krajobrazu w różowawej poświacie wiszącego nisko nad horyzontem zimowego słońca, to była zdecydowanie nasza najfajniejsza lapońska przygoda!

Jeśli chcecie obejrzeć filmik z naszego psiego zaprzęgu, znajdziecie go tutaj .

Ubierzcie się cieplutko, na miejscu dostaniecie dodatkowo kombinezony, dodatkowe wełniane skarpety i odpowiednie buty.

Wizyta na farmie reniferów

Podobnie jak z pieskami, wybór miejsc z reniferami jest ogromny, dlatego dla nas ważne było, żeby było to miejsce kameralne, dbające o zwierzęta i działające w oparciu o poszanowanie przyrody.  Z tych względów wybraliśmy farmę SieriPoro, gdzie co prawda masowo nie głaszcze się reniferów (nie lubią tego, bo to półdzikie zwierzęta), ale za to można przejechać się w zaprzęgniętych w nie saniach, dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy i napić się ciepłego soku jagodowego przy palenisku w tradycyjnej chacie.

Wiedzieliście, że oczy reniferów zmieniają oczy sezonowo? Latem są złote, a zimą stają się niebieskie, aby lepiej widzieć przy bardzo słabym świetle polarnej nocy!

Uwaga – tam nikt Was nie ubierze w kombinezon i ciepłe buty, weźcie to pod uwagę!

Zimowy spacer jednym ze szlaków pieszych

Finowie uwielbiają chodzić po szlakach, żeby pobyć sam na sam z naturą, a jako że cały kraj to praktycznie park narodowy, możliwości do trekkingu tu nie brakuje, także w najbliższej okolicy Rovaniemi.

Bardzo spodobały nam się wiaty (laavu) i paleniska z rusztem na szlakach, na szybkie tostowanie przekąsek 🙂

My wybraliśmy się na szlak Ounasvaara, łatwą spacerową trasę z widokiem na miasto z góry. Nie zmierzyliśmy się z bardziej wymagającymi wędrówkami z dwóch powodów. Po pierwsze nasz dzień był bardzo krótki, a ryzyko, że noc zastanie nas na nieznanym szlaku przy -15 stopniach, zbyt duże. Po drugie okazało się, że nasze warstwy narciarskie jednak nie dały rady wilgoci i niskim temperaturom za kołem polarnym i większość czasu było nam po prostu zimno…

Śnieżna zabawa na łyżwach i sankach

Nasza ekipa w 75% jest 18+, ale kto nie potrzebuje czasem odnaleźć swojego wewnętrznego dziecka? 🙂 Jeśli tak jak my, macie czasem taką potrzebę, odwiedźcie resort Kotatieva. Jest tam jedyne w okolicy Rovaniemi (przynajmniej wg mojego researchu) lodowisko wylane między drzewami, które co prawda wymaga umiejętności poruszania się na łyżwach po niezbyt gładkiej powierzchni, ale za to super wygląda na zdjęciach i filmach 🙂 Jest też górka, z dostępnymi sankami i matami, a także palenisko, kafejka i restauracja.

W cenie biletu jest sprzęt, zarówno łyżwy, jak i akcesoria do zjazdów, może też skorzystać z rakiet śnieżnych i kijków.

Polowanie na zorzę polarną

Prognozy pogody przed wyjazdem, a nawet w jego trakcie nie wskazywały, że spełnimy nasze marzenie. I nawet nie chodzi o wskaźnik aktywności słonecznej (KP index), tylko o 100% pokrywę chmur nad większością Finlandii. Trudno, myśleliśmy, że po prostu będziemy musieli spróbować kiedy indziej… I to był kolejny przykład, że nie ma co ufać do końca prognozom, bo w dniu kiedy indeks przekroczył 7 (na 10), niebo nad nami się przejaśniło i bez dalekich wypraw, zorganizowanych wycieczek za 150EUR od osoby, bez tłumów dookoła, udało nam się podziwiać ten niezwykły wymarzony spektakl tuż obok naszej chaty.

Polecamy zainstalowanie aplikacji, która poda Wam aktualny indeks KP, pokaże pokrywę chmur i wyśle powiadomienie o procentowym prawdopodobieństwem zobaczenia zorzy w Wasze okolicy.

To My Aurora Forecast & Alerts – zapiszcie sobie, jeśli planujecie polowanie na zorzę w Finlandii, czy gdziekolwiek indziej.

Wioska Św. Mikołaja

Nie planujcie tam całego dnia, ale trudno wioski nie odwiedzić jadąc do Laponii, zwłaszcza jeśli podróżujecie z maluchami. Koniecznie kupcie kartkę i wyślijcie ją do przyjaciół lub rodziny 🙂

Gdzie zjeść?

Nili Restaurant – eleganckie i klimatyczne miejsce w stylu starej chaty, które serwuje dania inspirowane tradycyjną kuchnią fińską, bardzo miła obsługa i mięso renifera dostępne w kilku odsłonach 🙂 Znajdziecie to miejsce w samym sercu Rovaniemi: klik 

Restaurant Roka Street Bistro – poczekacie tu zapewne na stolik, bo miejsce jest malutkie, ale wierzcie mi- warto! Ceny przystępne, a jedzenie bardzo dobre. Polecamy zupę z łososia, kanapki i steki! Również w centrum Rovaniemi: klik

Espresso House – to sieciówka, ale serwują dobrą kawę i przepyszne cynamonki

Sushi stand w markecie – tak, dobrze widzicie 🙂 Wysokiej jakości sushi na wagę za 25EUR za kilogram, to był nasz fiński jedzeniowy deal życia 🙂 Takie stoisko znajdziecie np. w marketach Prisma lub K-Supermarket

Jak się ubrać zimą w Laponii?

Polska zima nieco nas w tym roku zahartowała, ale i tak nie byliśmy dobrze przygotowani. -12 stopni w Laponii jest zupełnie inaczej odczuwalne niż w Polsce, wilgoć powoduje, że mróz sięga głębiej przez warstwy ubrań. Jeśli będziemy jechać jeszcze raz, do wielu warstw, czyli: bielizna merino, docieplacze, polary i zimowe spodnie, dorzucimy jeszcze wełniane swetry i grubsze skarpety. Z nadzieją, że to wszystko zmieści nam się pod kurtkami 🙂

Polecajki:

Psie zaprzęgi – Baba Husky

Farma Reniferów – SieriPoro

Szlak – wzgórze Ounasvaara

Lodowisko wśród drzew – Kotatieva Resort

Jeśli chcecie zobaczyć jak dokładnie wyglądała nasza wycieczka, zapraszam na relację na Instagram: